Choć obiecałam Wam i sobie, że w ramach smakowania nie będziemy zaglądać do nieprzyzwoicie drogich lokali, bo jakoś mnie do nich nie ciągnie, z różnych, nie tylko czysto etycznych względów, to jednak od czasu do czasu robię wyjątki od tej reguły. Zwłaszcza kiedy okazja wydaje się wyjątkowa. Tak było i tym razem, bo oto do…
Czarodziejska góra książek, czyli niezależna księgarnia Raya Cole
Pierwszy short post w ramach nowej zakladki „Blondynka Zagląda”, stworzonej dla tych, którzy niekoniecznie gustują w czytaniu, szczególnie jeśli rzecz dotyczy przydługich tekstów, będzie właśnie o czytaniu… taki oto paradoks, niezamierzony zresztą. Lubicie „independent venues”? Ja je uwielbiam i choć w Londynie określenie to odnosi się przede wszystkim do lokali artystyczno-muzycznych (i jest nawet coś…
Trochę o zaglądaniu
Blondynka nad Tamizą lubi zaglądać i robi na tyle często, że musiała w końcu dodać nową zakładkę dotyczącą tego zaglądania. Wbrew pozorom nie będzie tu zaglądać do kieliszka, a przynajmniej nie tylko do kieliszka… jednak przede wszystkim do ciekawych miejsc, które warto Wam pokazać, ale tak na szybko, bez rozpisywania się. Otóż wiele jest takich…
Oxford kontra Cambridge – coroczna bitwa na Tamizie
Niezależnie od tego czy jest się fanem regat, czy też absolutnie się nim nie jest, są takie zawody wioślarskie na Tamizie, których, mieszkając w Londynie, nie powinno się przeoczyć, szczególnie jeśli jest się Blondynką nad Tamizą. Oczywiście, by być z Wami całkiem szczerą, muszę przyznać, że do tej pory ignorowałam te coroczne zmagania Oksfordu i…
Jak w Londynie ciekawie spędzić czas na kawie?
Jestem prawdopodobnie ostatnią osobą, która powinna dotykać tego tematu, jako że kawy nie tykam z zasady. Jednak uwielbiam rozprawiać na każdy temat, a im mniej wiem, o którymś z nich, tym bardziej czuję, że nic mnie nie ogranicza… niestety. I od razu przyznam, że niełatwo żyje się w świecie, w którym picie kawy jest pierwszą…
Dennis Severs’ House – najdziwniejsze muzeum Londynu
Czas na prawdziwą ucztę, choć tym razem będzie to uczta nie dla ciała a dla ducha, a właściwie dla wielu duchów, czy nawet pięknoduchów, sądząc po tym jak pięknie tu sobie mieszkają. Zabieram Was do miejsca, w którym ma się wrażenie, że obcuje się z niewidzialnymi domownikami, którzy żyli przed wiekami, ale wciąż do końca…
Słodka fama prosto z Instagrama!
Czy uwierzycie, że social media potrafią wykreować jakiś deser tak, że w ciągu zaledwie miesiąca stanie się on najpopularniejszym wypiekiem w Londynie, po który, z wypiekami na twarzy, stać będą kilometrowe kolejki Instagramowiczek? Nieeee? No to zapnijcie pasy (najlepiej różowe) i jedziemy! Wydawało mi się, że jestem uważnym obserwatorem londyńskiej rzeczywistości i miałam rację… „wydawało…
Thai-pub, czyli o tym jak pić i jeść… na ostro!
W Londynie oszczędzać trzeba na wszystkim, ale najbardziej na – czasie i na kasie! Tym razem opowiem Wam jak nie marnować cennych chwil podczas wypadu na miasto. Zamiast dzielić ten czas – najpierw na wizytę w restauracji, żeby dobrze zjeść, a później – na odwiedziny w pubie, gdzie można zaczerpnąć świeżego alkoholu, warto czasem połączyć…
Battersea Power Station – Katedra Mocy – reaktywacja
Ta ikoniczna elektrownia Londynu jest miejscem świętym: po pierwsze dla wielbicieli rocka, po drugie dla miłośników architektury, a po trzecie dla fanów rozrywki i zakupów, którzy od trzech miesięcy mają swoją nową świątynię komercyjnej rozpusty. Czyli, w zasadzie nic się nie zmieniło, bo dawna elektrownia, podobnie jak niegdyś, dostarcza energię mieszkańcom tego miasta, ba –…
Święte i nie-święte tajemnice Covent Garden
Brak w Londynie typowego Starego Miasta, czy klasycznego rynku mógłby się dawać wszystkim turystom porządnie we znaki, tymczasem jest tu stare poczciwe Covent Garden, któremu to turyści dają się we znaki, oblegając je tłumnie o każdej porze dnia i roku. A ja, pomimo tego, że obiecałam Wam i sobie omijać w postach najbardziej turystyczne szlaki…










