Hej Kochani! Od kiedy uroczyście zatriumfowałam setną opowieścią na tym blogu (jakoś wczesnym latem), to wciąż zastanawiałam się czy kontynuować ten mój opowieściowy dorobek. Jednak spotykam ludzi, którzy naprawdę to czytają, dlatego postanowiłam postować dalej. I choć z reguły nie piszę o wydarzeniach sezonowych, starając się opowiadać Wam o rzeczach, które zawsze możecie zaliczyć w…
Setna opowieść Blondynki nad Tamizą! Twickenham – zielona alternatywa dla Richmond
Gdy tylko ktoś wspomina o spacerach nad Tamizą w zachodnim Londynie, większość przewodników i instagramowych ekspertów od zachodów słońca zgodnie krzyczy: „Richmond!”. I słusznie, bo jest piękne. Problem w tym, że czasami pół Londynu wpada na ten sam pomysł. Jeśli więc marzy Wam się równie malownicza okolica, ale z nieco mniejszym tłokiem i większym poczuciem…
O skrzynkach pocztowych (opowieść „od czapy”)
Muszę przyznać, że w Londynie nawet skrzynki na listy mają barwniejsze życie towarzyskie, niż taka na przykład ja. Oto idziecie sobie ulicą, pada jak zawsze, autobus spóźnia się jak zawsze, Anglicy udają, że nie widzą siebie nawzajem (jak zawsze)… aż tu nagle BUM — na czerwonej skrzynce pocztowej siedzi szydełkowa czapka z pomponem! I nie,…
Ealing Studios, czyli Hollywood po angielsku
Nie lubię Ealingu i już! Choć to właśnie na nim mieszkam od 11 lat i choć to tu, w kolejnej części przygód Bridget Jones, zamieszkiwał słynny Mr. Darcy. I nie ma znaczenia, że to na Ealingu spotkali się po raz pierwszy legendarni Stonesi, i tu także dorastał Freddie Mercury. Wszystko to nie zmienia mojego złego…
The Ship & Shovell – pub z metra cięty
Są w Londynie miejsca, które opowiadają historię lepiej niż niejeden lokalny przewodnik. I są takie, które robią to z przymrużeniem oka. Dziś zabieram Was do pubu, który jest… przecięty na pół. Dosłownie. To jedyny londyński pub w dwóch częściach. Na pierwszy rzut oka widać klasyczną, czerwoną fasadę. Złote litery, czarne drzwi, drewniane beczki przed wejściem….
Wojna herbaciana na Oxford Street
Oxford Street nigdy nie śpi. Migocze światłami witryn, kusi zapachem perfum z drogich butików i domów towarowych, a od niedawna także mocnym aromatem pysznej herbaty. Tak, herbaty, bo jeśli dobrze nadstawicie nosa (a najlepiej skręcicie w odpowiednią cześć ulicy), traficie na małą, elegancką „wojnę” herbacianych gigantów. Zabieram Was na uliczną herbacianą licytację po angielsku –…
Leake Street Arches – galeria sztuki pod torami
Jeśli ktoś myśli, że pod dachem Waterloo Station kryją się wyłącznie zagubieni turyści objuczeni walizkami i dramatyczne pożegnania rodem z komedii romantycznych, to pozwólcie, że wyprowadzę go (podziemnym przejściem) z błędu. Dosłownie kilka kroków dalej znajduje się miejsce, w którym farba w sprayu ma większą swobodę wypowiedzi niż niejeden felietonista. Witajcie w Leake Street Arches…
Barwna historia Targu Leadenhall
W ramach świątecznego prezentu postanowiłam podarować Wam opowieść o miejscu, które samo w sobie wygląda jak bożonarodzeniowa dekoracja w skali XXL. A jeśli Londyn ma jakieś sekrety — takie, które szepcze tylko tym, którzy lubią błądzić bocznymi uliczkami — to Leadenhall Market jest jednym z nich. Ukryty między nowoczesnymi drapaczami chmur, wygląda jak pocztówka wysłana…
Nowe odkrycie na Oxford Street – Pop Mart
Mimo, że ostatnio wręcz pędziłam zamiast przechadzać się po Oxford Street to i tak moją uwagę przyciągnął krzykliwy, żółty szyld i tłumek zakupoholików nabożnie przekraczających progi tego przybytku. Pomyślałam, że to nowa bubble tea albo kolejna sieciówka z rzeczami, których nikt nie potrzebuje. Jednak tym razem trafiłam na Pop Mart – sklep, który wygląda jakby…
The Nutcracker – najlepszy świąteczny show w Londynie
Obiecałam (sobie) nie wrzucać tu polecajek typu: „byłam w tym miejscu za pierdylion funtów szterlingów – to samo radzę i Wam” – ani nie opisywać sezonowych wydarzeń, które były – minęły. Jednak to o czym chcę Wam dziś opowiedzieć, jest tak zjawiskowe i ikoniczne, że jeśli tylko uda Wam się zaliczyć tę atrakcję podczas około…










