Ten uroczy zakątek wygląda jak zaklęty w czasie albo jakby został „wycięty” wprost z XV wiecznego krajobrazu i wstawiony we współczesną tkankę Londynu. Okolony resztką zieleni, jaka niegdyś bujnie porastała to miejsce, jest jak ukryty skarb czy też tajemniczy ogród czekający na odkrycie przez ciekawskich spacerowiczów.
A na tych może on liczyć zawsze i od dawna, bowiem znajduje się w „zielonej kieszonce” tuż przy Tamizie i łączącym jej brzegi popularnym moście Putney. Jeśli zakątek ów ma pecha to może też liczyć na odwiedziny krewkich kibiców pobliskiego kultowego stadionu piłkarskiego Fulham.
Jednak, kiedy rozpoczyna się historia tego miejsca (przynajmniej ta „biskupia”) kibiców piłki nożnej jeszcze świat nie wymyślił, a jedynym popularnym sportem w ówczesnej Anglii były niewątpliwie łucznictwo i szermierka uprawiane co najmniej do pierwszej krwi.
Cóż to za wyjątkowe miejsce, którego odmiennością tak się zachwycam? Mowa o dawnej rezydencji biskupów Londynu, istniejącej od 704 r., kiedy to biskup Waldhere nabył Manor of Fulham — rozległy majątek obejmujący większość Hammersmith, Fulham, Acton, Ealing i Finchley. A ponieważ biskupi byli nazywani „Książętami Kościoła”, posiadłość ta stała się znana jako Pałac Fulham.
Miejscówka bez kitu już od neolitu
Samo Fulham, położone w pętli Tamizy, było dogodną lokalizacją od czasów neolitycznych, zanim więc osiedlili się tu londyńscy biskupi, już 5000 lat temu zamieszkiwały tę okolicę neolityczne plemiona, a o obecności pierwszych osadników świadczą pozostałości z epoki brązu znalezione w Hammersmith. Z kolei monety odkopane w pobliżu Pałacu Fulham wskazują, że w III i IV wieku n.e. istniały na tym terenie osady rzymskie.
Z biegiem lat pierwotny las porastający dzisiejsze Fulham został zastąpiony przez pola uprawne, a dobra gleba w pobliżu rzeki zachęciła rolników do uprawy owoców i warzyw, które były przewożone łodzią do Covent Garden, (o którym to miejscu i jego warzywno-ogrodniczej historii pisałam Wam tutaj).
Już w czasach średniowiecza rybaków i przewoźników było w Fulham pod dostatkiem, a biskupi i inni miejscowi osadnicy podróżowali korzystając z transportu rzecznego. W pobliżu obecnej stacji Putney Bridge, wyrosła wioska rybacka. Co ciekawe obecna Fulham High Street istniała już w 1391 roku, kiedy nazywano ją Burystrete, a zachodnia wieża kościoła All Saints została zbudowana około 1440 roku.
Dodaj tu swój tekst nagłówka
Jednak wróćmy do historii samej biskupiej posiadłości. Otóż, najwcześniejszy z zachowanych budynków Pałacu Fulham pochodzi z około 1480 roku, kiedy stał się jedną z wiejskich rezydencji biskupa Londynu. Kościelni hierarchowie używali pałacu głównie jako letniego schronienia z dala od zatłoczonego i brudnego miasta.
Było to również miejsce, w którym przyjmowano ważnych gości, w tym członków rodziny królewskiej. I tak królowa Elżbieta I gościła na wystawnym bankiecie organizowanym tu w 1601 roku, a ponad 150 lat później król Jerzy III został uhonorowany nieco skromniejszym przyjęciem w postaci śniadania.
W połowie XIII wieku pierwotny dwór został opuszczony i z tego właśnie czasu pochodzą fundamenty obecnego budynku. Przez ostatnie 750 lat wygląd pałacu wciąż się zmieniał, gdy kolejni biskupi prowadzili prace budowlane, od przebudowy wielkiej sali po wyburzenie skrzydła Tudorów. Stworzyło to interesującą mieszankę stylów architektonicznych, które odzwierciedlają zmieniającą się modę i różne potrzeby kościelnych gospodarzy i ich rodzin.
Po angielskiej reformacji, kiedy duchowni mogli się żenić, Pałac Fulham stał się domem rodzinnym. W XIX wieku biskupi i ich żony zaczęli dzielić dom i ogród z miejscową społecznością, organizując duże przyjęcia i parady kościelne.
Podczas dwóch wojen światowych Pałac Fulham był schronieniem nie tylko dla biskupów i ich rodzin. W 1918 roku większą część domu zajmował szpital dla rannych żołnierzy. Podczas Blitzu w 1940 roku dwieście osób zatrzymało się na kilka nocy, po tym jak ich domy zostały zniszczone przez bomby.
Zwiedzanie ze spacerem w planie
Ostatnim biskupem Londynu, który tu mieszkał do roku 1973 był wielebny Stopford. Londyńska dzielnica Hammersmith i Fulham zarządzała tym miejscem do kwietnia 2011 roku, kiedy to utworzono niezależną organizację charytatywną Fulham Palace Trust, która przejęła zarządzanie majątkiem. Teraz dzięki ich staraniom Pałac Fulham jest przywracany do dawnej świetności.
Jeśli więc chcielibyście zaplanować wizytę w tej dawnej biskupiej rezydencji i dowiedzieć się więcej o tym zabytkowym domostwie i jego mieszkańcach możecie to zrobić zaglądając tutaj.
Ale można też zajrzeć do otaczających go ogrodów, do czego szczególnie Was zachęcam, podczas jednego z niespiesznych spacerów wzdłuż Tamizy. To jak mały skok w odległą przeszłość do czasów Tudorów, który za sprawą przyrody i osobliwych pozostałości: rzeźb, drewnianych siedzisk i zacisznych zakątków jest jak dawka porządnych antydepresantów.

