„Nie ma takiego miasta Londyn!” – upierała się pani z okienka na poczcie, w kultowej scenie z filmu „Miś” i… miała rację. Dlaczego? Otóż im dłużej TU mieszkam, a mieszkam ósmy rok (wcześniej przez lata tkwiąc w rozkroku między stolicą Polski a Zjednoczonego Królestwa) tym bardziej nabieram pewności, że przeprowadziłam się i żyję nie w…

